niedziela, 28 czerwca 2015

Warszawa 2015





Heii, kochani!!

Bardzo Was przepraszam za dość długą nieobecność na blogu, ale we wtorek i środę byłam w Warszawie. Czwartek spędziłam na odsypianiu, gdyż wróciłam właśnie w czwartek 0 1 w nocy, przez co nie poszłam do szkoły. W piątek było odbieranie świadectw i "chwalenie się" nim rodzinie, a dzisiaj zabieram się za posta. 

Tak jak wspominałam, we wtorek pojechałam do Warszawy. Jedynym celem wyjazdu było pozwiedzanie naszej stolicy. Jak możecie zobaczyć na zdjęciach, pierwszy dzień były brzydki i deszczowy, dlatego fotografie są trochę ponure. Byłam na zamku królewskim, belwederze, grobie nieznanego żołnierza, stadionie narodowym, przy kolumnie Zygmunta i rzeźbie warszawskiej syrenki. Oczywiście nie mogło też zabraknąć Centrum Nauki Kopernika i niezdrowego jedzenia w McDonaldzie :) (Na swoje usprawiedliwienie powiem, że wszędzie chodziłam pieszo dlatego te trochę fast foodów to nic strasznego).

środa, 17 czerwca 2015

Dresslink.com

Heji, kochani!


Ostatnio napisała do mnie pani z popularnej ostatnio firmy Dresslink, z propozycją podjęcia współpracy. Oczywiście bardzo się ucieszyłam (wiem, brzmi banalnie, ale to prawda) i zgodziłam. Teraz mam dla Was moją Wishlist z propozycjami ubrań :)
Bardzo proszę o kliknięcia! ♥♥♥

poniedziałek, 15 czerwca 2015

Tumblr i Facebook

Heji!

Tym razem krótki post, żeby nikogo nie zniechęcić :)
Tumblr - moja ulubiona stronka. Chyba nikomu nie muszę objaśniać, o co w niej chodzi :) Wstawianie zdjęć, cytatów, gifów... To coś wspaniałego! Wstawiasz tam obrazki i wyrażasz nimi siebie. Piękne! :)
Na moim tumblerze możecie znaleźć trochę obrazków z ciuchami, kosmetykami, zdrowym odżywianiem i cytaty klik

poniedziałek, 8 czerwca 2015

Czerwiec - co u mnie, moje plany

Heii!


Co u Was? Ja przychodzę do Was z notką o tym, co ostatnio się u mnie działo i jakie mam plany na najbliższe trzy tygodnie. Zacznijmy od tego, że moje życie nie jest zbyt ciekawe, dlatego nie spodziewajcie się niewiadomo czego :)  
Mamy czerwiec, a za oknami około 30 stopni. Dzięki takiej temperaturze zaczęłam częściej wychodzić na dwór, robić zdjęcia i próbować się opalić (z marnym skutkiem). Jestem osobą, która kocha upały i dopiero latem odżywa. Przyszedł czas na małą ciekawostkę o mnie -  mimo tych upałów cały czas chodzę w długich, najczęściej czarnych spodniach. Dlaczego? Nie lubię ani spodenek ani swoich nóg... Ostatnio zaczęłam jeść więcej zdrowych rzeczy (w tym truskawek), z czego mega się cieszę. Wreszcie udaje mi się chociaż trochę bardziej spełnić postanowienie o zdrowym odżywianiu i ćwiczeniach. Trzymajcie za mnie kciuki! ♥